W minioną niedzielę 2 czerwca zawodnicy redakcji XC-MTB.info wzięli udział w kolejnej edycji Grand Prix Wielkopolski w maratonach MTB, tym razem na trudnej i błotnistej trasie maratonu w Wyrzysku.
Na zdjęciu od lewej stoją: Andrzej Sypniewski (Poznań), Patryk Dukarski (Środa Wielkopolska), Adam Frątczak (Środa Wielkopolska), Artur Zarański (Piła) i Rafał Przybylski (Piła). Na fotografi brak Sławomira Dereszkiewicza ze Złotowa | fot. Dominika Dukarska


R
E
K
L
A
M
A

To był dla nas bardzo trudny maraton ale również bardzo dobry wynikowo. Na start na krótszym dystansie zdecydowała się czwórka teamo'wych zawodników. Miejsce na podium zdobył Adam Frątczak plasując się na drugiej pozycji w kat. M-1 mijając linię mety jako 18. zawodnik krótkiego dystansu. BRAWO!
Blisko siedem minut za Adamem na metę wjechał Andrzej Sypniewski. 32 lokata OPEN i siódme miejsce w "ciasnej" kategorii M-3 jest dobrym wynikiem.
Jako ósmy zawodnik kat. M-1 linię mety minął Patryk Dukarski (70 OPEN). Rafał Przybylski sklasyfikowany na 11 miejscu kat. M-4 (OPEN 89)


Adam Frątczak ze srebnym medalem dystansu MINI kat. M-1 | fot. XC-MTB.info


Dwóch zawodników naszego teamu zdecydowało się na start na dystansie MEGA. Sławomir Dereszkiewicz po raz pierwszy w historii swoich startów stanął na podium długiego dystansu kat. M-4 zajmując trzecie miejsce (20. OPEN)! Krótko po minięciu lini mety z ogromna satysfakcją mówił o rozterkach wyboru dystansu jakie towarzyszyłu mu przed startem.
- "Wybierając dziś start na krótkim dystansie mógłbym liczyć na bardzo dobry wynik. Decydując się na pokonanie długiego dystansu o pudło musiałem mocno zawalczyć ale satysfakcja z zajętego miejsca jest wprost proporcjonalna do różnicy długości jaka dzielą dystans MINI od MEGA :-). Przez lata, gdy od czasu do czasu sprawdzałem swoje siły na długich dystansach, wciąż nie mogłem znaleźć recepty na dobry wynik. Na dystansie krótkim jest łatwiej - od początku do końca z całych sił na 110%. Na długich dotychczas albo się wcześniej wymęczyłem i dotaczałem się do mety resztkami sił albo zbyt ostrożnie gospodarowałem energią i wjeżdżałem wciąż pełen werwy. Teraz wiem - aby być na podium MEGA, trzeba jechać jak na MINI, tylko dłużej. Proste? ;-)"
37. zawodnikiem dystansu MEGA został drugi nasz zawodnik - Artur Zarański. W kat. M-3 uplasował się na 12.pozycji. Za dwa tygodnie stajemy na starcie w Krzywej Wsi k/Złotowa z nadziejami na - przynajmniej - powtórzenie wyniku z Wyrzyska!


na trzecim stopniu podium - Sławomir Dereszkiewicz | fot. XC-MTB.info


17 lutego 2013 na terenie ośrodka TKKF Winogrady w Poznaniu nasz "naczelny" Rafał Przybylski podjął trud rywalizacji w wyścigu przełajowym V Memoriału Marka i Zbyszka. Startując na mało sprawnej, treningowej "zimówce" ukończył wyścig na dalszej pozycji, jadąc spokojnie, w równym tempie, traktując wyścig jako urozmaicenie zimowych treningów.
Zabawa była przednia, mnóstwo lodu i humoru! Świetna atmosfera, masa ludzi! Podziękowania za super fotkę dla Moniki Gapińskiej !



W finałowym Bike Maratonie w Świeradowie - Zdroju redakcję XC-MTB.info reprezentowali: Adam Frątczak i Rafał Przybylski. Wystartowali na dystansie MEGA. Adam zajął drugie miejsce w kat. M-0 i wygrał klasyfikację generalną cyklu!



Ostatnie zawody wielkopolskiego Grand Prix w maratonach MTB odbyły się w Łopuchowie. Wystartowaliśmy ponownie w dwuosobowym składzie - Krzysztof Brzuchalski i Rafał Przybylski - na dystansie MINI.


W dwuosobowym składzie - Krzysztof Brzuchalski i Rafał Przybylski - mieliśmy niekłamaną przyjemność wystartować i ukończyć - świetnie zorganizowany, na trudnej, wymagającej trasie piąty maraton MTB Obiszów. Obaj wystartowaliśmy na jednej rundzie i wspólnie ukończyliśmy zawody.


W trzy osobowym składzie (Adam Frątczak, Marek Dereszkiewicz oraz Rafał Przybylski) nasz team wystartował w Maratonie MTB Hermanów - Żerków 2012. Cała trójka zmagała się z dystansem MEGA - najszybciej z nas 50. kilometrów trasy pokonał Adam Frątczak ze Środy Wielkoplskiej - plasując się na 25 pozycji OPEN i trzecim miejscu w klasyfikacjji kat. M-1. Marek Dereszkiewicz ze Złotowa zajął 31 pozycję OPEN (M3 - 13). Rafał Przybylski uplasował się na 76 pozycji OPEN (M4 - 9).



Trzecie miejsce w kat. M-0 na dystansie MEGA zajął reprezentant naszej redakcji Adama Frątczak poczas Bike Maratonu w Szklarskiej Porębie, który odbył się w dniu 18 sierpnia br. | fot. Monika Walkiewicz


21 lipca w Górze k/Leszna odbył się kolejny maraton cyklu Leszczyńskiej Ligi Rowerowej. W zawodach - z pewnymi kłopotami (zerwany łańcuch) - wystartował naczelny naszej redakcji. Z powodu awarii wyścig na dystansie MINI - na pożyczonym na trasie łańcuchu - ukończył na dalszej pozycji...


14 lipca w Głuszycy odbył się kolejny maraton MTB ogólnopolskiego cyklu Bike Maraton. Wystartowało w nim blisko 900 uczestników. Wśród nich nasz redakcyjny zawodnik - Adam Frątczak ze Środy Wielkopolskiej. Adam - startując na dystansie MEGA wygrał kat. wiekową M-0. Gratulujemy! | fot. Bartosz Bober


na zdjęciu: Sławomir Dereszkiewicz - autor relacji, chwilę po ukończeniu maratonu na stadionie

W sobotę 30 czerwca - Potulice - miejscowość koło Nakła nad Notecią - gościła kolarzy górskich. Były to drugie zawody cyklu Krajeńsko - Pałuckiego Pucharu w Kolarstwie Górskim, organizowanego przez LZS DĄB Potulice, LZS Szubin i MTB Szubin. Pierwsze odbyły się w maju, w formie XC, tym razem wyścig odbył się w formule maratonu. Początkowo planowane były dwie rundy po 30 km, na miejscu okazało się, że będą to 3 rundy po 20 km. Z informacji od organizatora wynikało, że "przeciwnicy" usilnie pracowali nad zniszczeniem efektów znakowania trasy. Szkoda, że co jakiś czas, gdzieniegdzie zdarzają się takie sytuacje...
Można powiedzieć, że sama impreza miała dość kameralny charakter. Na starcie stanęło około 50 zawodników, głownie z okolic Nakła, Bydgoszczy, Chodzieży oraz dwóch zawodników ze Złotowa, w tym piszący te słowa - Sławek Dereszkiewicz jako reprezentant XC-MTB.info oraz Andrzej Tomas z Goggle Pro Active Eyewear. Wpisowe niewygórowane - 30 zł. Zapisy odbywały przez internet oraz można było zarejestrować się na miejscu. Wszystko to odbyło się całkiem sprawnie.
Realnie oceniając sytuację oraz własne możliwości wiedziałem, że mogę powalczyć o podium. Do godziny 11.00 odbyły się zawody dla najmłodszych na stadionie, gdzie było zlokalizowane biuro zawodów. Około 11.30 nastąpił start wyścigu głównego. Kobiety oraz kategorie wiekowe 41+ miały do pokonania 2 okrążenia. Pozostali - 3 kółka.
Startujemy. Po pierwszym kilometrze rozpoczął się odcinek bardziej selektywny, single track w stylu lekkiego xc. Jest nieźle, jadę jako drugi. Po kilku minutach wyjeżdżamy z lasu na szeroką piaszczystą drogę. Jadę w czubie. Wszystko zapowiada się obiecująco, gdy nagle czuję dziwne bujanie tyłu. Guma. W zasadzie wyścig dla mnie się skończył na tym trzecim kilometrze. Zmieniam dętkę, co zajmuje mi chyba około 15 minut. W tym czasie oczywiście wszyscy dawno temu już mnie wyminęli. Ruszam dalej, tym razem już nie z zamiarem walki o podium, lecz chociaż o sprawdzenie się ilu zawodników zdołam dogonić. Po chwili zaczyna się niezły podjazd po kocich łbach o długości kilkuset metrów. Podoba mi się to. Wyjeżdżam na pole, a nade mną zbierają się czarne chmury. Dosłownie. Po chwili zaczyna się wielka ulewa i burza z piorunami. Fajnie. Wjazd w las, kilka zjazdów i podjazdów. Robi się na tyle ciemno, że zmuszony jestem zdjąć okulary. Nie dość, że w ciemnym lesie przy tej pogodzie zrobiło się niemal jak w nocy, to zaparowały tak, że bardziej przeszkadzały, niż pomagały. To trochę utrudni mi sprawę, gdyż okulary mam z wkładką korekcyjną, tak więc dalszą trasę pokonuję jako krótkowidz bez wsparcia szkiełek. Oznakowanie to czarna strzałka na białym tle. To jestem w stanie jakoś wypatrzyć. Zaczyna się samotna jazda. Teren jest dość zróżnicowany. Sporo długich prostych przez las po piachu i szutrze. Jest też kilka fragmentów poprowadzonych na przełaj przez chaszcze, z wystającymi śliskimi korzeniami, co akurat mi pasuje, gdyż mój 29er może się wykazać. Jest też jeden stromy zjazd, który jak później słyszałem przyprawił niektórym osobom problemów. Rzecz jasna 29er daje radę. Ostatnie 2 kilometry okrążenia to prosta przez las, gdzie jednak po ulewie potworzyły się głębokie kałuże. Jadę przez nie na pełnej szybkości. Nawet przyjemnie w ten upalny dzień, szkoda tylko, że buty nasiąknięte wodą stają się coraz cięższe...
Każda pętla poprowadzona była tak, że zawodnicy przejeżdżali przez stadion, a na linii startu / mety zlokalizowany był bufet. W tym upale decyduję się zatrzymać i uzupełnić zapasy.
Druga pętla. Pogoda się poprawia. Ponownie ta sama trasa. Zastanawia mnie dlaczego prześcignąłem tylko około 10 zawodników. Później dowiedziałem się, że niektórzy pobłądzili. Hmm... Skoro ja nie zabłądziłem bez okularów, to chyba jednak nie było tak źle? Trzecie okrążenie. Upał, żar lejący się z nieba i wilgotność 1000%. Docieram w końcu do mety, nieźle wymęczony. I ubłocony chyba jak nigdy.
Licznik wskazał 62 km. Po wyścigu można było umyć rower, co też od razu uczyniłem. Dla zgłodniałych przygotowano posiłek, a także kawę, herbatę, wodę mineralną. Dość szybko zweryfikowano wyniki i przystąpiono do dekoracji. Co prawda okazało się, że w dwóch przypadkach popełniono pomyłkę, jednak natychmiast sytuacje szybko wyprostowano przy udziale zainteresowanych stron, bez najmniejszych problemów i w sympatycznej atmosferze.
Mam nadzieję, że w kolejnym sezonie organizatorzy przygotują kolejną edycje tego wyścigu. Trasa była urozmaicona, ciekawa i ładna. Wiele rodzajów błota o różnej konsystencji, smaku i zapachu. Pokuszę się o stwierdzenie, że różnorodność błotna większa, niż w Połczynie Zdroju. Wpisowe nie jest wstrząsem dla portfela. Organizacyjnie całkiem poprawnie. Atmosfera sympatyczna. Myślę, że impreza wymaga rozpropagowania, gdyż ma potencjał, a to że na starcie stanęło tylko ok 50 zawodników, to prawdopodobnie kwestia małej reklamy wyścigu.


dodano: 01.07.2012 | źródło: redakcja@xc-mtb.info | WYNIKI

Mamy w tym sezonie szczęście trafiać na wielkopolskie zawody MTB, które obywają się na fantastycznych, odkrywczo nowych trasach. Nie inaczej było tez 24 czerwca w Wyrzysku. W czwartej edycji Grand Prix Wielkopolski w maratonach MTB wystartował nasz team w sile ... jednego reprezentanta - samego "naczelnego" który w niezłej formie ukończył wyścig na dystansie MINI (39 km) :-) | zdjęcia dzięki uprzejmości fotomtb.pl


16 czerwca redakctor naczelny XC-MTB.info wystartował w kolejnym maratonie cyklu LLR w Górznie. Trasę blisko 50 km pokonał w czasie 2 godzin i 40 minut. Był to jego pierwszy w tym roku start na "długim" dystansie.


W dwusosobowym składzie (R.Przybylski i K.Brzuchalski) 2. czerwca gościliśmy na III MTB Maratonie o puchar LUKS "Orzeł" Lipno w Błotkowie. Świetne zawody! Wystartowaliśmy na dystansie MINI.


MTB Maraton Cup w Czarnkowie: wystartowało pięciu reprezentantów redakcji XC-MTB.info. Od lewej - tuż przed startem - stoją: Mateusz Przybylski, Rafał Przybylski, Marcin Żmuda, Marek Dereszkiewicz i Sławek Dereszkiewicz. Wszyscy wystartowali na dystansie MINI | fot. XC-MTB.info



Dwóch redakcyjnych zawodników - Krzysztof Brzuchalski i redaktor naczelny XC-MTB.info Rafał Przybylski wzięli udział w Skoda Maraton MTB w Gnieźnie. Obaj wystartowali na dystansie MINI | fot. Mateusz Góralczyk



Tegoroczną "majówkę" nasi redakcyjni koledzy postanowili spędzić we Włoszech. Najważniejszym "elementem" ich pobytu był udział w wyścigu Rocky Mountain Bike Marathon w Riva del Garda. Byli oni również uczestnikami targów rowerowych a przez kolejne dni pobytu, zdobywali na rowerach górskie szczyty, szkolili technikę jazdy na trudnych, górkich ścieżkach oraz poznawali szczyty ... swoich możliwości.
W kilkudniowej wyprawie udział wzięli - nasi redakcyjni koledzy - Marek i Sławek Dereszkiewicz (obaj ze Złotowa) a także Jarek Dopytała z Lipki.


Pierwszy swoje "wrażenia" ze startu we włoskim maratonie przekazuje czytelnikom Sławek DERESZKIEWICZ:
Rocky Mountain Bike Marathon w Riva del Garda pod wieloma względami był dla mnie wyjątkowy - pierwszy maraton zagraniczny, pierwsze ściganie w Alpach, do tego - pierwsze ściganie w prawdziwych górach. Impreza odbyła się 29 kwietnia, w niedzielę. Do wyboru były 4 dystanse: Ronda Facile 26,9 km; Ronda Piccola 52,5 km; Ronda Grande 86,6 km oraz Ronda Extrema 105,3 km. Co ciekawe, wyboru dystansu można było dokonać w trakcie jazdy, należało tylko zmieścić się w limicie czasu. Nie dotyczyło to tylko dystansu facile, który był jakby oddzielnym, lżejszym wyścigiem, dla osób mniej przygotowanych na górski maraton.
Starty sektorów rozpoczęły się już od godziny 7.45. Na starcie w sumie stanęło około 1800 zawodników i zawodniczek. Nasz sektor E był ostatnim, jak wiadomo decyduje kolejność zapisów oraz lokaty z poprzedniego sezonu w tym cyklu. Co ciekawy każdy oddzielny sektor, pod kątem liczby uczestników, sam w sobie w Polsce byłby sporą imprezą. Większość uczestników stanowili zawodnicy z Niemiec i Austrii. Do tego trochę Włochów oraz śladowe ilości innych nacji, w tym 40 Polaków płci obojga. Niemiecki organizator lokuje zawody tego cyklu we Włoszech, Austrii i Niemczech.
Kilka słów speakera po niemiecku i włosku, strzał i ruszamy przy akompaniamencie "Highway to hell". Przejazd ulicą Rivy w tempie około 50 km/h i tuż za miastem zaczynają się pierwsze podjazdy. Tu dla mnie niespodzianka – schodzimy i idziemy (?!) Idziemy niczym pielgrzymka pątników. Jest stromo, ale nie do tego stopnia, aby nie jechać… Trasa jest jednak wąska w tym miejscu, a wystarczy że kilku ludzi z przodu nie daje rady i tym sposobem setki bikerów zmieniają się w chodziarzy. Cóż, urok startu z ostatniego sektora. Dzięki temu idąc poznajemy innych kolarzy, w tym jednego z Polski, jest czas na oglądanie panoramy miasta w dole.
W końcu zaczynamy jechać. Podjazdy są rzeczywiście długie i strome dla nizinnego wielkopolskiego kolarza górskiego, którym w końcu jestem. Podłoże to chwilami asfalt, chwilami szuter, czasami luźne kamienie. Powoli i systematycznie zaczynam się przebijać do przodu. Jest zdecydowanie inaczej niż w wielkopolskich maratonach. Tu w górach przewagę buduje się mozolnie na podjazdach, a tych jest sporo, więc jest gdzie się wykazać. Obserwując rowery, widzę że większość to sprzęt, jak dla mnie z górnej półki – wszędzie karbon i XT i XTR. Jednak na moim tzw. "budżetowym" Scott Scale 29 Comp o wadze 13,5 kg też jakoś daję radę. Nie ma jednak mowy o walce z czołówką. Zjazdy, podjazdy, zmiany nawierzchni, bufety, wszystko gra. W pewnej chwili wyjeżdżamy na zjazd asfaltówką, rodem z Giro lub TdF. Serpentyny 180’ i gładka nawierzchnia, dzięki której w pewnej chwili rozpędzam się do 72,2 km/h. Oczywiście to maraton MTB, a nie szosa, więc trwało to tylko około 3 - 4 minut i po chwili na drodze widać pana kierującego zawodników w…. przepaść, przepraszam - na ścieżkę w dół. Tu mamy zjazd o około 20% nachyleniu po kamieniach i głazach. Kilku zawodników leży. Sam nie wiem jak, ale bez problemu pokonuję te kilkaset metrów telepania. Trzeba było nabić mniej atmosfer. Kolejne kilometry to ścieżki przez winnice. I ponownie szybkie zjazdy - podjazdy. W pewnej chwili widzę zawodniczkę w charakterystycznym stroju Corratec Team. Niestety, to nie team wielkopolski, lecz krzyżacki. Aczkolwiek zawodniczka sympatyczna. Ostatnie kilometry do miasta i przez samo miasto, to coś czego nie lubię, czyli jazda po płaskim i do tego pod silny czołowy wiatr. Jadąc samotnie, około kilometr przed metą, zostaję dogoniony przez małą grupkę, ale szczęśliwie podczas finiszu na mecie jestem z przodu. Co prawda moje miejsce to pozycja 71, ale odruch walki do końca nie wygasa nigdy. Więcej na moim blogu: TUTAJ
Trochę statystyki w kontekście wyników rodaków; wśród 1800 kolarzy znalazło się 40 Polaków w różnych kategoriach i dystansach. W kategorii Master Men (40-49 lat) na dystansie 52,5 km wystartowało 270 zawodników ogółem, w tym 6 Polaków. Najlepiej z nich spisał się Jarosław Dopytała z Lipki zajmując 67 miejsce (3:05:21), drugi był Sławomir Dereszkiewicz (XC-MTB.INFO) ze Złotowa na miejscu 71 (3:07.48). Na tym samym dystansie w kategorii Men (30-39) startowało 365 zawodników, a wśród nich 10 Polaków. Reprezentant XC-MTB.INFO – Marek Dereszkiewicz ze Złotowa z czasem 3:24.44 zajął 214 miejsce. W całym wyścigu wystartowało w sumie 9 Wielkopolan, w tym panie. Gizela Rakowska, reprezentantka Northtec Team na dystansie 52,5 km zajęła 49 miejsce (3:45.54) na 112 sklasyfikowanych kobiet w kategorii P-W.
Ciekawostki: wpisowe to 47,50 euro. W pakiecie startowym pamiątkowa koszulka, bidon, 2 żele, „wyścigowy” zestaw żywieniowy w postaci mieszanki orzechowej, oliwka, szamponik + żel do kąpieli, mapy wyścigu oraz okolic oraz inne drobiazgi. Dzień wcześniej od 17.00 pasta party – dobry makaron z sosem, a do tego kubeczek lokalnego wina. Po wyścigu bufet do oporu, a najlepszy w nim kubełek z owocami (mango, arbuz, winogrona, truskawki pokrojone w kosteczki). Ponadto izotoniki, cola, woda, herbata, wedle uznania i w ilości dowolnej.


dodano: 09.05.2012 | źródło: redakcja@xc-mtb.info


Bike Maraton # 3 - Wieluń: podium kat. M-0 dystansu MEGA - zwycięzca Adam Frątczak (XC-MTB.info)


Fortuna THULE Cup XC 2012 - Wągrowiec: podium kategorii junior młodszy - zwycięzca Dawid Wieczorkiewicz z Piły | fot: Monika Walkiewicz

Nasi redakcyjni koledzy Sławek i Marek DERESZKIEWICZ majówkę spędzają we Włoszech. W niedzielę wystartowali w Rocky Mountain Bike Marathon Garda Trentino. Po powrocie - obiecali obszerną realcję na stronach wortalu wielkopolskich kolarzy MTB z pobytu nad jeziorem Garda.


fot: Monika Walkiewicz

na zdjęciu: ubiegłoroczni uczestnicy Rocky Mountain Bike Marathon Garda Trentino


Przed nami długi majowy weekend, w którym nie zabraknie imprez dla miłośników MTB. „Majówka” rozpoczyna się jeszcze w kwietniu a dokładnie 28 dnia czwartego miesiąca roku. Wielkopolanie wybierają pierwszą edycję nowego cyklu MTB Maraton Cup 2012 w Czerwonaku, drugi etap Bike Maraton w Zdzieszowicach lub zawody XC "Złota Wstęga" w Złotym Stoku.
Na 29 kwietnia również sporo propozycji: Mistrzostwa Wielkopolski Fortuna Thule Cup w Obornikach (XC) lub pierwszy etap Grand Prix Kaczmarek Electric MTB w Boszkowie. Można również wybrać się do Bydgoszczy na IV Metropolia Bydgoszcz Maraton MTB. Początek maja "przyniesie" emocje MTB na najwyższym europejskim i krajowym poziomie i to co najważniejsze całkiem blisko lub po sąsiedzku. 3 maja zawody XCO2 w Zielonej Górze o Puchar Prezydenta Miasta a 5 maja Puchar Polski XC w Żerkowie. Jest w czym wybierać!


Ale wśród wielkopolskich pasjonatów MTB są też tacy, którzy postanowili „majówkę” spędzić poza granicami naszego Kraju. Dwóch naszych, redakcyjnych kolegów Sławomir i Marek Dereszkiewicz - wybierają się do Włoch a dokładnie w Dolomity. Już w niedzielę staną na starcie Rocky Mountain Bike Marathon Garda Trentino, który przeprowadzany jest na trzech dystansach. Skorzystają z bogatej oferty trwającego przez kilka dni SYMPATEX BIKE Festival Garda Trentino 2012. Wiele atrakcji czeka na miłośników MTB podczas festiwalu - od wspomnianego maratonu począwszy, przez targi rowerowe, pokazy, testowanie najnowszych rowerów najlepszych producentów, wyścigi nocne Scott Night Sprint i wiele innych. Warto być w Trentino w dniach 28.04 - 1.05.2012 r. Pozostając kilka dni w okolicach jeziora Garda - od wielu lat słynącego jako niekwestionowany numer 1 wśród terenów do uprawiania MTB w Europie - będą mieli okazję penetracji wspaniałej sieci ścieżek MTB. Relacja z pobytu dziennikarzy XC-MTB.info na naszym wortalu i profilu na Facebooku'


dodano: 25.04.2012 | źródło: redakcja@xc-mtb.info | SKOMENTUJ



W dwuosobowym składzie na trasie dystansu MINI maratonu w Dolsku wystartowali reprezentanci naszego redakcyjnego teamu. Ponownie ujrzeliśmy w strojach XC-MTB.info Krzysztofa BRZUCHALSKIEGO z Kalisza (zdjęcie u góry po lewej stronie) oraz Adama FRĄTCZAKA ze Środy Wielkopolskiej.
Adam uplasował się na 37 pozycje OPEN i szóstej pozycji w kat. M-1. Krzysztof na tym samym dystansie był 85 a w swojej kat. M-3 plasując się na 33 miejscu. Rozkręcają się... Już niebawem dwóch naszych zawodników (Sławomir i Marek DERESZKIEWICZ) wybierają się do Włoch. Turystyczne ale i również sportowe emocje prosto z Italii na naszych stronach!


dodano: 23.04.2012 | źródło: redakcja@xc-mtb.info

wokół naszej redakcji skupiamy wielkopolskich pasjonatów MTB! Tworzymy kolarsko zakręcony TEAM przyjaciół pod wspólnym "szyldem" XC-MTB.info | Masz ochotę dołączyć do nas - czekamy na Ciebie! pisz, dzwoń - jeszcze nie jest za późno! [redakcja]

Sławek DERESZKIEWICZ: rocznik 1972, mieszkaniec Złotowa. Startuje od sezonu 2006, głównie maratony MTB. Przez ten czas brał udział w około 90 wyścigach, z czego 25 zakończył na podium. Specjalizuję się w rywalizacji na dystansach 30 - 40 kilometrowych, które często kończy na podium - w sezonie 2011 stawał na nim ośmiokrotnie. W sezonie 2012 ma zamiar spróbować swoich sił także na dystansach Giga z pomocą 29 era Scott Scale Comp. Od sezonu 2010 reprezentuje także barwy Goggle Pro Active Eyewear Team; pasjonat rowerowych podrózy - najbliższą planuje w weekend majowy (Włochy) - relacja oczywiście na wortalu XC-MTB.info. O wielu z już odbytych możecie przeczytać na blogu Sławka; oto jego adres: expedition-mtb.blogspot.com

Marek DERESZKIEWICZ: mieszkaniec wielkopolskiego Złotowa, rok urodzenia: 1979 (kat. M3); udział w zawodach stanowi dla Marka ciągłą motywację do rozwoju sportowego, podnoszenia własnych możliwości i umiejętności. Kolarstwo to również sposób na poznawanie nowych osób, ciekawych miejsc oraz forma dobrej zabawy i spędzenia aktywnie wolnego czasu. W seznie 2012 zawodnik Google Pro Active Eyewear oraz XC-MTB.info Regularnie startuję od sezonu 2006, wcześniej dużo jeździł rekreacyjnie. Rocznie przejeżdża ok. 10 tys. km. Od 2009 roku z MTB uprawia równolegle kolarstwo szosowe. Sezon 2011 zamknął rekordową jak dotąd ilością 23 wyścigów i przejechaniem łącznie 9366 km. Blog Marka: md-bike.blogspot.com

Rafał PRZYBYLSKI: wielkopolanin, pochodzi z Piły obecnie w Kaliszu, rocznik 1968 (kat.M-4), najstarszy z teamowego grona. Redaktor naczelny wortalu wielkopolskich kolarzy MTB: www.XC-MTB.info. Od wielu lat związany ze środowiskiem wielkopolskiego MTB, przez trzy lata prezes i trener młodzieży w UKS "Sportowiec" Piła. Czynny uczestnik maratonów MTB i wyścigów XC - te ostatnie preferuje :-) Bez większych sukcesów ale za to z głową pełną pomysłów! Reprezentował "barwy" SOLANO Sport Piła, UKS "Sportowiec" Piła oraz KAMELEON Team Piła. Wspiera amatorską grupę kolarzy z Kalisza K.O.R.B.A. Jako redaktor naczelny XC-MTB.info w ścisłym kontakcie z wieloma organizatorami imprez MTB w Polsce. Z dużym doświadczeniem organizacyjnym, bardzo chętnie anagażujący się w nowe i często zwariowane projekty MTB - najczęściej (jak nie zawsze) - Non Profit.

Adam FRĄTCZAK: mieszkaniec Środy Wielkopolskiej, rocznik 1996 (junior młodszy - kat. M-0/M-1), uczeń Gimnazjum nr 2 to najmłodszy zawodnik redakcyjnego teamu, który może pochwalić się już kilkoma dobrymi wynikami. W sezonie 2010 zajął 4 miejsce na MP w maratonie MTB na dystansie mini w Jeleniej Górze, w sezonie 2011 uplasował się na trzeciej pozycji cyklu Grand Prix w maratonach rowerowych, 5. miejsce w "genaralce" cyklu THULE Cup XC, 8. miejsce w klasyfikacj generalnej Bike Maratonu, dystansu Mega. W planach Adama na seozn 2012 jest ukończyć cykl FORTUNA THULE Cup i Bike Maraton (dystans MEGA) na jak najwyższych miejscach oraz móc pochwalić się dobrymi wynikami na poszczególnych edycjach tych zawodów.

Marek SALAMON: rocznik1973, Kaliszanin, startuję od 2010 r. w cyklu Bike Maraton (kat. M-3), wcześniej przjemność czerpał z rekreacyjnej jazdy rowerem :-) Marek kolarstwo traktuje jako fantastyczną formę relaksu i miłego spędzania czasu ze znajomymi. Od dwóch lat ściga się na dystansie MEGA systematycznie poprawiając wyniki. Tegorocznym piorytytetem bedzie udział w całym cyklu Bike Maraton, poprawienie poprzednich wyników w Uphill Race Śnieżka oraz udział w Carpathia Mtb Venture. Pokaże się również na regionalnych startach w Wielkopolsce. W tym roku wystartuje również w barwach teamu Pixel Technology oraz reprezentując kaliską grupę K.O.R.B.A.

Krzysztof BRZUCHALSKI (z lewej): przygodę z MTB rozpoczął kilka lat temu. Po przerwie wraca do maratonowego ścigania. W ubiegłym sezonie wziął udział w kilku wielkopolskich zawodach, w tym ma już za sobą ukończony dystans MEGA błotnego Bike Maratonu we Wrocławiu. "Typowy" amator MTB środka peletonu cieszący się z jazdy na rowerze!
Justyna KRAWCZYK (z prawej): siedemnastoletnia mieszkanka Kalisza, triathlonistka z sukcesami! W roku ubiegłym zdobyła brązowy medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży oraz została wicemistrzynią Polski w duathlonie kobiet. Rower - również MTB - jest jej codziennym "narzędziem" treningu. Startuje w lokalnych zawodach MTB.